Translate

środa, 6 lipca 2016

Janusz Biznesu


                          
-Wypłaty czasem nie ma ale najważniejsze że człowiek ma prace

Szef to brzmi dumnie, wielu z nas pracuje dla kogoś , wielu z nas może liczyć na wsparcie i ewentualną pomoc ze strony przełożonych lub właściciela firmy dla której pracujemy.
Nie zawsze jednak tak jest, szczególnie w Polsce, tam to nadal w większości zakładów pracy szef to kawał chu... zwany od jakiegoś czasu Januszem biznesu.

Kim jest przeciętny Janusz , otóż Janusz to przeważnie jeden z nowobogackich któremu jakimś cudem udało się dorobić kiedyś wykopując szparagi u gebelsa lub zrywając azbest z budynków . I tak po kilku sezonach dumny zarobas Janusz postanowił zostać pseudo biznesmenem.
Każdy Janusz z automatu jest bardzo zajęty załatwianiem spraw których nie ma ( dokładny opis w moim blogu ''kuchnia od kuchni czyli absurdy gastronomii '') Janusz w natłoku obowiązków nie ma nawet czasu na dotarcie do własnej firmy, nie ma czasu ponieważ Janusz śpi do 12 w południe .
Gdy już się pojawi w miejscu pracy to bywa bardzo różnie .


Roman 34 letni piekarz , w zawodzie od zakończenia szkoły, jak mówi lubi to co robi. Roman pracuje w tej samej piekarni od 10 lat, nie należy do osób narzekających na prace i swojego szefa.

-Robota jak robota , ktoś to musi robić , ja to lubię. Jak jest w pracy, a no różnie czasem lepiej czasem gorzej , ogólnie dobrze.
Dla pana Janusza pracuję bardzo długo i nie mogę narzekać, jest wypłata i jest premia. Pan Janusz to dobry człowiek , dał mi nawet 50 zł na święta , kupiłem cukierki dla dzieciaków.

Można powiedzieć zakład idealny ale czy na pewno ?

  • -To może ja coś powiem , Romuś szefa lubi to też złego słowa nie powie

wtrąca się do rozmowy Andrzej

  • Ja tu pracuje czwarty rok , szef to typowy burak z paska w tdi zresztą takim też jezdzi ,Janusz biznesu , gówno się zna a wpierdala we wszystko. W życiu to on jednego chleba nie upiekł , zakład przejął po ojcu i jakoś to leci .
    Wypłata jest ale często w ratach ,generalnie mówi jak nam się nie podoba to nikt nas na siłę nie trzyma. A gdzie ja mam pójść jak niczego innego nie ma, jeśli znajdę to za mniej niż tutaj .
    Premia jest ale dla  takich jak Romuś , jak strzelasz z ucha to dostaniesz, ja mu dupy lizać nie będę .

A może to typowe dla nas polaków tak sobie ponarzekać, w końcu punkt widzenia zależy od punktu siedzenia . W końcu nasz szef Janusz daje nam prace dzięki której możemy opłacić rachunki itp.
Jedna strona wyraziła swoje zdanie , a co na to główny bohater całego zamieszania?

  • Dzień dobry , nazywam się Janusz , tak to moje prawdziwe imię i nie widzę w tym nic śmiesznego. Ja wiem że te durnie się ze mnie śmieją , tylko co oni zrobią jak wywalę to całe towarzystwo na zbity pysk, kto będzie się śmiał ostatni?
    Panie ja panu powiem jak to wygląda , oni myślą że są niezastąpieni a prawda jest taka że dziś ich zwalniam a jutro mam Ukraińców chętnych do pracy za mniejsze pieniądze.
    Oni mi łaski nie robią , zresztą nie mam sobie nic do zarzucenia , wypłatę płacę , premia jest o czym Roman wspomina , bonus na święta też maja .

No cóż prawda zapewne leży pośrodku ,ale tego już się nie dowiemy.
To tylko przykład jednego zakładu pracy , a jak sytuacja wygląda w innych miejscach?

Upalny letni poranek , plac budowy a na nim kilka rozpoczętych domów, chłopaki zbierają się leniwie do pracy . Jest jeszcze trochę czasu więc szybko zagaduje jednego z nich.

  • Co tu dużo gadać , robota na czarno, na 25 chłopa umowę dostało 6 , reszta to sezonówki. Ważne że człowiek ma prace , oprócz tego mam zasiłek z ubezpieczenie z urzędu . Jakoś trzeba sobie radzić , żona z trójką dzieci w domu , dodatkowo kasa od państwa więc jest git.
    Tutaj pan zerknie na inne budowy to wszyscy na czarno bez papierów robią , każdy wie co robić w razie kontroli .Dobra gruby przyjechał , wracam do pracy.

Gruby to właściciel firmy , widząc kogoś obcego podchodzi i pyta czy roboty nie szukam bo ludzi brakuje. Oczywiście udaję zainteresowanego i dopytuje o szczegóły.

  • No to zależy co potrafisz, jutro jak przyjdziesz to chłopaki cię sprawdzą ja nie mam na to czasu. . Na początek 12 zł na godzinę płatne co tydzień, nawalisz raz i lecisz, rozumiemy się?
    Umowę dostaniesz po miesiącu no chyba że zrezygnujesz lub ja podziękuję tobie za współpracę .

  • Na budowie pracuje kilku małolatów , to praktykanci .
  • Oczywiście że ich zatrudniam, niski koszt pracy a i chłopaki się czegoś nauczą , gdybym miał płacić każdemu pełną wypłatę to już dawno musiałbym zamknąć biznes.

Następnym Januszem wartym opisania dla odmiany będzie Januszowa , właścicielka sklepu spożywczego. Kobieta zatrudnia około 20 osób w tym większość to kobiety jak to w sklepach bywa. Atmosfera w pracy często bywa napięta .

  • Wszystko zależy od humoru starej, ta baba ma wieczny okres , jak można być wiecznie na fochu. Wchodzi do sklepu i już od wejścia nic jej się nie pasuje, wszystko i wszyscy są  na nie.
    Opowiada Grażyna 34 lata.
    Ale to nic najbardziej to przegięła pytę jak wprowadziła bony na zakupy w sklepie zamiast wypłaty. Tak dokładnie jest jak mówię, pojebane babsko wypłaca połowę a drugą połowę daje w bonach do wykupienia u niej w sklepie. Dziewczyny zaczęły zwalniać się jedna po drugiej.

Bardzo interesująca jest argumentacja pani Januszowej.

- Żebyśmy się dobrze zrozumieli , ja nie mam na celu wykorzystywania tych dziewczyn czy też unikania wypłacania wynagrodzeń . Sprawa jest banalnie prosta, one i tak muszą zrobić zakupy a większość zakupów robią u mnie. Jaki jest sens biegania po innych sklepach i tracenia cennego czasu który mogłyby poświęcić rodzinie i znajomym. Jaka jest różnica w tym czy jedna z drugą zrobi zakupy po pracy w moim sklepie i zapłaci za nie pieniędzmi które u mnie zarobiła a zapłaci za nie bonem o tej samej wartości. Ludzie naprawdę już nie mają się czego czepiać . Żebym ja tylko takie problemy miała w życiu to moje życie wyglądałoby lepiej .
Ucina rozmowę Januszowa

I na koniec Janusz biznesu ''level master '' 48 letni właściciel domu weselnego , restauracji i pubu w jednym . Wiadomo że szeroko rozwinięty biznes to spore koszty zarówno po stronie utrzymania budynku jak i opłat związanych z personelem. Większość z pracujących podobnie jak w branży budowlanej ,pracuje na czarno lub na tzw ''śmieciówkach''

  • Dla tego buraka to człowiek jest nikim , tyrasz za kilka zł a wymagania jakbyś robił za 50 zł na godzinę, do tego baran wszystkich ma za złodziei , a tak naprawdę to on nas okrada z naszych pieniędzy i naszej przyszłości.
Szczerze mówiąc to już dawno bym to rzuciła ale u nas na wsi takie bezrobocie że człowiek na zasiłku by skończył .
Żali się Aniela 52 letnia kucharka.

Co na to Janusz , właściciel domu weselnego?

  • Panie skończ pan bzdury opowiadać , nie wiem kto pana tu przysłał ale odpowiem panu bardzo szczerze i otwarcie. To ja daję szanse tym ludziom , gdyby nie ja to siedzieliby pod sklepem z tanim winem kupionym za kasę z zasiłku dla bezrobotnych. Taka jest prawda, większość z nich to kołki bez jakiejkolwiek wiedzy i doświadczenia, ludzie bez ambicji . Wypłata im się nie podoba a co ja mam powiedzieć?
    Człowieku ja tu ledwo wiążę koniec z końcem , ja mam kredyt na dom , jeszcze 20 lat ,muszę spłacać, gdzieś mieszkać muszę . Ja nie mieszkam jak oni w norze komunalnej za 300 zł czynszu , ja płace 2000 miesięcznie samej raty a gdzie reszta?
Do tego dochodzi samochód w leasing bo czymś jeździć muszę a za gotówkę mnie nie stać .Córce też auto na raty wziąłem bo co ma dziecko starym złomem jeździć, wsadziłby pan własne dziecko do 5 letniego wraku?
Człowieku jakbym miał każdemu ZUS zapłacić to byłoby po mnie i po interesie .
Ja naprawdę nie mam lekko , tyle co ja płace to nikt nie płaci , ja mam rachunki , kredyty i wszystkich ich na utrzymaniu. Jeśli jeden z drugim taki mądry to dlaczego nie pójdzie na swoje, ja panu powiem dlaczego. Żaden z nich się do tego nie nadaje , mało tego oni wolą siedzieć u mnie brać kasę za nic i jeszcze mnie okradać .

Tak każda ze stron ma swoją rację ….

Jakiś czas temu w sieci krążyło zdjęcie ogłoszenia dodanego przez jedną z restauracji wraz z komentarzem. Restaurator szukał muzyków którzy mogliby grać w weekendy za darmo celem wypromowania własnej twórczości. Odpowiedź jednego z internautów rozłożyła na łopatki.
Ktoś napisał że szuka restauracji która za darmo będzie przygotowywać niedzielne obiady dla niego i jego rodziny w celu wypromowania umiejętności i możliwości restauracji .
Myślę że lepiej nie można było odpowiedzieć na to ogłoszenie.

W karierze zawodowej każdego z nas zapewne kiedyś pojawił się Janusz, Janusz biznesu , większość z nas robiła wszystko aby jak najszybciej uwolnić się spod skrzydeł Janusza. Jednym udało się to wcześniej drugim później ,wielu po latach ciężkiej pracy postanowiło spróbować sił prowadząc własny biznes . Tylko czy większość z nas po latach wyzysku i pracy u Janusza nie stała się kolejnym Januszem biznesu?
Jak to mówią czym skorupka za młodu nasiąknie to.....

Uważajcie na siebie i Januszy.

Tyle w temacie

Leszek Lewandowski

Ps. Pozdrawiam mojego Janusza z przeszłości .(Hello Maruś)

czwartek, 23 czerwca 2016

Wojna Polsko polska


                                                                       

Znalezione obrazy dla zapytania wojna polsko polska
                     

            ''PISu nienawidzę ale 500+ biorę , każdy bierze.''


Dziś trochę inaczej, z innej beczki , w końcu nazwa bloga zobowiązuje , jednak zanim zacznę muszę  zaznaczyć że nie oddałem głosu na żadną z partii obecnie zasiadających w parlamencie, nie mieszkam w Polsce więc nie widzę sensu głosowania .
Zaczynamy.

*Ból dupy przegranych.*


Osiem lat rządów PO PSL dobiegło końca , czytając wpisy internautów na wszelakich forach oraz w komentarzach , można było odnieść wrażenie że w kolejnych wyborach na wyżej wymienione partie swój głos oddadzą tylko ich członkowie oraz rodziny polityków . Fala krytyki i nienawiści wskazywała jednoznacznie iż ilość głosów oddanych na rządzących nie powinna przekroczyć 3% . A tu niespodzianka, 24.09% glosujących poparło koalicję rządzącą a właściwie PO , chyba mają wielu znajomych lub duże rodziny . Tak czy siak PO zajęło drugie miejsce , no i zaczęło się. Ból po przegranych wyborach narastał z każdą chwilą , nie ma się czemu dziwić , każdy z nas kiedyś poznał smak przegranej . Bezradność przegranych przerodziła się w prawdziwy ból dupy , każdy ruch ze strony PISu był publicznie krytykowany, punktem kulminacyjnym okazało się zamieszanie wokół trybunału konstytucyjnego .

Należy zaznaczyć że w ostatnich latach nie wykonano prawie 50 orzeczeń TK a w samym tylko 2014 r PO PSL nie zastosowało aż 15 orzeczeń TK dotyczących między innymi niezgodności z konstytucją (np. podniesienia wieku emerytalnego). Oczywiście wszystko wtedy było ok , nikt nie protestował nikt nie powoływał komitetów obrony bólu dupy. Zaryzykuje nawet stwierdzenie że większość społeczeństwa miała to głęboko w dupie , bo tak naprawdę nie ma to wpływu na codzienne życie obywatela. Tak nie ma , i podkreślę to raz jeszcze, przepychanki polityczne i brak upubliczniania wyroków TK nie mają żadnego wpływu na codzienne życie obywateli . Oczywiście spotkałem się z falą krytyki wyrażając swoje zdanie na ten temat , jednocześnie osoby krytykujące nie potrafiły uzasadnić swojej krytyki, tłumacząc to brakiem wiedzy i kultury z mojej strony. No cóż typowe tłumaczenie tych ''poprawnych polityczne'' 

Tym razem nie wiedząc dlaczego nagle brak respektowania wyroków TK i nie stosowanie się do orzeczeń stanęło kością w gardle opozycji....

*Koziołek matołek , obrońca kij wie czego....*


I tak pojawił się on, zrodzony w bólu gówno burzy , pseudo bohater narodowy , człowiek marionetka, wynalazek Sorosa . Przewodniczący ''Komitetu obrony demokracji'', cokolwiek autor tej nazwy miał na myśli. Wraz z nim do boju o przywrócenie demokracji nie respektowanej wcześniej przez nich samych dołączył Rysiu , prawa ręka PO a zarazem jej nowe wcielenie . Rychu i jego wynalazek ''Nowoczesna'' miała zamydlić oczy tym którzy uparcie oczekiwali zmian na scenie politycznej, oraz miało to coś służyć jako furtka do gładkiego  przechodzenia z PO do ''Nowoczesnej'' . Wszystko oczywiście w ramach sprzeciwu posłów wobec polityki PO . Prawda jest taka że to celowa zagrywka stosowana od prawie trzech dekad przez osłów-posłów , a wszystko dla uratowania własnej dupy i spędzenia kolejnej kadencji w sejmie.  I tutaj należało się zatrzymać na chwilę i sprawdzić typa który atakował nas swoim wizerunkiem  od rana do wieczora w tv. Otóż Rysiu jak reszta naszej ''elity'' wywodzi się  z tego samego miotu , jednej matki i jednego ojca czyli Unii Wolności i tutaj powinna się zapalić czerwona lampka ale większość albo była ślepa albo zapatrzona w Ryszarda. Swoją drogą Rysiu jest bardzo łatwy do rozpracowania, proszę zwrócić uwagę na oczy Rysia podczas jego  wypowiedzi, Rysiu kłamiąc zawsze bardzo szybko mruga oczami ..Proszę sprawdzić to naprawdę działa. Największa ciekawostką jest to że oficjalnie partia jeszcze nie istniała a w tv już miała poparcie 10%....zapewne sondaż przeprowadzony był wśród członków partii .
Do ''autorytetów'' weekendowych spacerków dołączali inni , nawet znanemu dziennikarzowi coś się przestawiło i zaczął biegać po ulicy i drzeć mordę w imię własnych interesów.
Naród rozpoczął wojnę Polsko polską , kraj został podzielony. Tylko po co, przez kogo i w jakim celu? Odpowiedz jest bardzo prosta, biorąc pod uwagę to że pieniądz korci i mając kontakt z większą gotówką człowiekowi odbija , a nie mając jakiejkolwiek kontroli nad tym co się robi to dopiero zaczyna się zabawa. Audyt wydatków i marnotrawstwa PO PSL  mamy już za sobą , doskonale wiemy ile i na co wydała poprzednia ekipa. Ile wyda obecna jeszcze nie wiemy ale zapewne też każdy skubnie coś dla siebie. Kiedyś ktoś powiedział mi że gdybym był tam na górze to najpierw zadbałbym o własna kieszeń, następnie o rodzinę i  znajomych. Tak to niestety wygląda , większość z tych protestujących , tych z pierwszych rzędów to osoby najlepiej żyjące z naszych pieniędzy. Zapewne większość z nich nie dokończyła swoich szemranych interesów lub ktoś im coś obiecał ale nie wyszło. Wiec łażą teraz bez celu z bólem dupy o przywrócenie ich własnego ładu i porządku , ich ''demokracji''

Oczywiście wielu czytających powie że ludzie z całej polski zjeżdżają na wiece i protesty, jacy ludzie? Większość z tych osób wychodzi na ulice z przymusu , w większości zakładów pracy jest to obowiązkowa wycieczka. Taka jest prawda nikt normalny nie będzie robił z siebie durnia przed całym krajem, oczywiście za darmo też nie chodzą bo dostają od 10 do 50 zł. Od taka to walka o demokrację.
W internecie trwa wyścig na zdjęcia i memy dotyczące protestów i partii rządzącej , ludzie dają sobą manipulować w bardzo prosty sposób nie utrzymując nic w zamian. W imię czego się pytam, w imię dobrobytu polityków ,którzy dobrze się bawią widząc naród skaczący sobie do gardeł . A oni nawołują jeszcze do obalenia rządu wszystko po to aby żyło im się lepiej, tak im nie nam, no chyba że należysz do rodziny lub znajomych tych tam z przodu. Na szczęście naród nie jest głupi i zaczyna otwierać oczy, szkoda że nadal tak wielu jest zaślepionych.
A skoro już przy demokracji jestem to chyba czegoś ktoś tutaj nie rozumie , gdyby w kraju nie panowała demokracja to ''Srodowe'' marsze nie miałyby racji bytu. A tak chodzą sobie w najlepsze i bawią się dobrze.


Zastanawiałem się nad tym czy jest jakaś korzyści z tych marszy które organizuje ''Związek Wzajemnej Adoracji '' , i tak sobie pomyślałem że jedynym plusem jest to że w końcu ktoś znalazł sposób na wyciągnięcie ludzi z domów , tak od jakiegoś czasu Polacy zaczęli spędzać aktywnie czas wolny, spacer jest potrzebny można bardzo dobrze dotlenić organizm, szkoda tylko że większość nie potrafi dotlenić mózgu . Podczas spacerów mamy okazję  poznać  nowe osoby i nawiązać nowe przyjaźnie. Teraz już nikt nikogo nie będzie musiał namawiać do aktywnie spędzonych świąt , wystarczy że zorganizują spacerek i po sprawie.
Mam jeszcze prośbę do spacerowiczów , otóż chodzą oni totalnie bez celu a w soboty wiele schronisk dla bezdomnych zwierząt prowadzi tzw. spacerki z podopiecznymi. Proponuje aby każdy spacerujący wybrał się do schroniska i zabrał na spacer psiaka, to pomoże bardzie niż włóczenie się bez celu. 

Wracając do naszego ''bohatera'' jak wiadomo ma on jakoś pod górkę z płaceniem alimentów. Nie wiadomo dlaczego ostatnio został ''twarzą'' kampanii na rzecz płacenia alimentów. Ręce opadają , zapewne jego zwolennicy nie widzą w tym nic złego.

*Nienawidzę PISu bo......*


No właśnie dlaczego zwolennicy '' bojowników o wolność i demokrację '' tak bardzo nienawidzą ekipy rządzącej? Pomijając znajomych i rodziny polityków opozycji to tak naprawdę przeciętny Kowalski nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Tych pierwszych rozumie bo chodzi o zysk finansowy ale tych drugich nigdy nie zrozumie bo im nie wiadomo o co chodzi tak jak Koziołkowi z czerwonych portkach, a ok zapomniałem o grubszej gotówce pochodzącej od Sorosa. Jeśli ktoś nie wie kim jest Soros to już śpieszę z wyjaśnieniem. George Soros to człowiek który jest odpowiedzialny za obecny kryzys imigracyjny w Europie, to człowiek sterujący politykami i dążący  do zniszczenia białej rasy ,czyli nas.

Spójrzmy prawdzie w oczy, największy sukces PiS to program 500+ , i teraz niech podniosą rękę Ci którzy nienawidzą PISu i kasy nie biorą , mógłbym tak czekać na te ręce w górze ale chyba bym się nie doczekał , pomijając bezdzietnych.
Każdy z was tak bardzo krzyczących , wywołujących gówno burze o nic korzysta lub będzie korzystał z różnego rodzaju wsparcia które oferuje partia rządząca . I nie pisać mi że dług publiczny się pogłębia, kasa robi kasę , te pieniądze wracają do budżetu bo są wydawane . To wszystko napędza gospodarkę , każdy zdrowo myślący zdaje sobie z tego sprawę , tylko ''wielce uczeni'' będą klepać regułki pleść bzdury o tym jak to teraz państwo zbankrutuje.
Kolejny bardzo ważny projekt który za chwile wejdzie w życie to zmiany w opłacaniu składek ZUS dla firm o dochodzie nie przekraczającym 5 tyś zł. Zamiast stałej składki około 1200 zł przedsiębiorca będzie płacił jedna stawkę procentową w wysokości 22.5 % . Do tej pory było tak że nawet gdy nic nie zarobiłeś to 1200 zapłacić trzeba było, dodam tylko że w tych 22.5% znajdzie się składka ZUS , podatek dochodowy oraz Vat. Szkoda tylko że przez ostatnie osiem lat PO PSL nie wpadło na pomysł jak pomóc polakom .
I teraz taka moja propozycja aby aby kolejne wybory były imienne, osoby glosujące na opozycję z automatu nie kwalifikowałyby się do pomocy jaką daje państwo rodzinie oraz pomocy dla przedsiębiorstw itp . To dopiero wywołałoby prawdziwe protesty i sprzeciwy.
Tak więc zanim znowu wrzucisz na Facebooka głupie zdjęcie 10 milionów spacerowiczów , gdzie tak naprawdę była ich garstka ,ale odpowiednio zrobione zdjęcia na potrzebę propagandy pokazują miliony to zastanów się dobrze... Gdy znowu skrytykujesz rząd a masz dzieci , mieszkasz w Polsce i bierzesz 500+ to zastanów się nad sobą …..zrób to teraz zanim będzie za późno.


Ps. No to teraz czekam na ból dupy w komentarzach...........................................................................

Tyle w temacie



Leszek Lewandowski

wtorek, 31 maja 2016

Prostytutka, zawód z pasją




    ''Czy żałuję , bo niby się pogubiłam w życiu , bo niby sytuacja mnie zmusiła?
    Coś ty człowieku , nic z tych rzeczy . Ja to po prostu lubię, realizuję się w tej robocie.
    Bycie dziwką to moja pasja.''

Musiałem wyjechać na kilka dni , miałem kilka spraw do załatwienia w kraju. Za każdym razem kiedy tam jestem znajduje trochę czasu na spotkanie kumplem z którym widuję się raz na kilka lat.
Jak to faceci przy kieliszku pogadaliśmy o tym i owym , kumpel typowy wieczny kawaler korzystający z uroków życia w dosłownym znaczeniu tego słowa. Opowiadał mi jak to ostatnio lubi się zrelaksować podczas masażu, z tym że nie u fizjoterapeuty . Dopytałem o kilka szczegółów i jako że zastanawiałem się nad kolejnym tematem na mój blog to właściwie kumpel podał mi temat na tacy. Poprosiłem o numer telefonu , następnego dnia zadzwoniłem i spytałem o możliwość rozmowy na temat pracy wykonywanej przez ową panią .

-Właściwie na rozmowę przy kawie to spotykam się z koleżankami ale jak zapłacisz to możemy pogadać , tylko żadnych chorych akcji typu nagrywanie itp. Bierzesz długopis do łapy i malujesz.
Możemy się spotkać w jakiejś knajpie na mieście , wyśle ci adres , a i najważniejsze stówka za godzinę i płacisz rachunek..

No cóż jako że warunki spotkania nie podlegały jakimkolwiek negocjacjom to nie pozostawało mi nic innego jak wyrazić moją zgodę i wypić najdroższą kawę w moim życiu. Umówiliśmy się o 11.00 przed południem , jak na damę przystało to kilkuminutowe spóźnienie zaliczyła idealnie. Trochę to dziwne spotkać się z kimś na rozmowę o wiadomej tematyce zupełnie nie znając tej osoby .
Jolanta bo o niej mowa , 32 latka mieszkająca w Katowicach , absolwentka Akademii Sztuk Pięknych , na oko 160 cm wzrostu , drobnej budowy ciała , dobrze podkreślona figura odpowiednio dobranym ubiorem . Swoją przygodę z prostytucją rozpoczęła jeszcze pod koniec liceum , zresztą jak większość dziewczyn w jej branży . Następnie zdobywała swoje doświadczenia zawodowe podczas studiów , tam też poznała swojego obecnie już byłego męża.

  • Kiedy ja zaczynałam to można powiedzieć że to jeszcze wszystko raczkowało, cała ta branża była w łapach pseudo gangsterów i najprościej było umawiać się przez ogłoszenie prywatne i to najlepiej na dojazd. W domu rodzinnym nie było źle ale zawsze wkurwiały mnie klasowe damulki które woziły się jakby hrabinami były , wiesz stary miał lepszą robotę to gówniary się stroiły w sklepie a nie na bazarze . Nie chciałam doić moich starszych to wpadłam na pomysł poszukania sponsora.

Jola przyznaje że początki nie należały ani do łatwych ani do przyjemnych i nie chodziło tu bynajmniej o kontakty intymne. Jako że nie była zdesperowana to postanowiła przebierać w ofertach i wybrać takiego kandydata który będzie zarówno dobrze wyglądał i dobrze płacił.

-Zgłaszali się różni , od młodych głodnych atrakcji i wrażeń po starych dziadów. Wyrok zapadł, trafiło na 42 letniego właściciela fabryki gumolitów i innych gówien na podłogę. Facet był trochę nudny wiecznie marudził o produkcji, był żonaty i dzieciaty. Żona z nim nie sypiała bo twierdziła że mu nie staje, gówno prawda stawał mu i to na zawołanie. Głupia baba nie potrafiła zakumać że powodem ''impotencji'' była ona a właściwie jej wygląd .
Przez dwa lata chłop kupował mi wszystko na co miałam ochotę, dodatkowo kasa regularnie do kieszeni co tydzień i życie od razu wydawało się łatwiejsze . Ale do czasu, jak to mówią w miarę jedzenia apetyt rośnie a u mnie to kumulowało z miesiąca na miesiąc. Nie chodziło o sama kasę ale o sex, miałam z Tadziem 4-6 spotkań w miesiącu i niepełne 21 lat, założyłam profil w serwisie dla dużych dziewczynek i zabrałam się do roboty.


Jolanta zaczęła poznawać nowych ''znajomych'' , po jakimś czasie miała stałych 4 sponsorów ale jak to ona mówi czegoś jej tu brakowało. Szukała , szukała aż znalazła.

-Większość z moich koleżanek podczas studiów wyjeżdżała na wakacje zagranicę do roboty , od taka moda aby sobie dorobić . Ja w tym czasie siedziałam w kraju lub na urlopie z jednym z moich frajerów.
Jedna z moich koleżanek regularnie jeździła do Anglii, oczywiście wiedziała o mnie wszystko a i ja też wiedziałam że do świętych to ona nie należy. Któregoś razu z wypiekami na twarzy słuchałam jej opowiadań dotyczących lubieżnej strony życia Brytyjczyków. To było to czego mi brakowało.
U nas teraz masz wszystko co tam było kiedyś ale dawniej , zapomnij.

Dziewczyna zaczyna opowiadać o klubach swingersów do których jej koleżanka z prawdziwym zamiłowaniem uczęszczała podczas podróży do Anglii. Z lekkim grymasem na twarzy żali się że na prawdziwy klub w Polsce to musiała jeszcze trochę poczekać ale to i tak nie jest to co tam ''u nich''

-Po dwóch latach z kawałkiem podziękowałam Tadzikowi za współpracę , było fajnie ale znudził mi się, potrzebowałam większych wrażeń. Znalazłam ogłoszenie w necie , jakaś parka organizowała sex spotkania u siebie w chacie na jakimś zadupiu. Samochód miałam więc bez chwili namysłu wysłałam emalia i już po chwili dotrzymałam odpowiedź z zaproszeniem.
Stary powiem tak, nigdy w życiu nie przeżyłam czegoś takiego . Generalnie w trakcie imprezy było sześć par i czterech wolnych facetów , doskonała selekcja, żadnych oblechów i staruchów. Dałam się zaliczyć każdemu z nich , przez kilka dni nie mogłam dojść do siebie. Gdy jakoś wróciłam do normy to umówiłam się na kolejne spotkanie.
Spytasz o kasę, nie kasy nie było , od tak za free. Dla mnie kasa nie jest najważniejsza, oczywiście jest potrzebna ale w tym sporcie liczy się ''odpowiednia ilość członków'' że tak to określę. Hahaha

-Wspominałaś coś o mężu , jak doszło do tego że taka wyzwolona kobieta jak Ty potrafiła zrezygnować z takich atrakcji na rzecz małżeństwa?

  • Ale kto mówi że małżeństwo miało oznaczać jakąkolwiek rezygnację dla mnie . Na drugim roku poznałam Wojtka , miły chłopak, ustawiona rodzina. Po studiach został współwłaścicielem firmy swojego ojca. Kochał się we mnie na zabój , oczywiście nic nie wiedział o mojej działalności i zarabianiu pieniędzy . Jakoś kiedyś tak wyszło że ….
    Wiesz co nie o tym mieliśmy gadać , to już zamknięty rozdział w moim życiu i nie chcę do tego wracać.

Przerywa Jolanta i chyba coś poszło nie tak, mogłem nie pytać . Przeprosiła na chwilę i poszła do toalety a właściwie na fajkę .Mam nadzieje że wróci . Dziwne uczucie, nigdy dotąd nie poznałem takiej osoby, przeważnie prostytutki kojarzyły mi się z dziewczynami zagubionymi ,wykorzystanymi przez życie , a tu poznaje kogoś takiego jak ona na totalnym luzie , poznaję osobę czerpiącą z tej roboty prawdziwą przyjemność.
Po chwili wróciła i ….

  • Dobra my tu pierdu pierdu a czas leci, zapłać mi teraz za ostatnią godzinę i lecimy dalej z tematem
    - No tak czas to pieniądz , a skoro już przy pieniądzach jesteśmy, nadal utrzymujesz kontakt z tymi samymi sponsorami czy coś się zmieniło?

-Ale ty tak serio, Jezu nie wierze w ciebie. Może nie wiesz ale my kobiety a na pewno ja, wyznajemy waszą męską zasadę że przy jednej dziurze to kot zdechnie. Szybko się nudzę , zmieniam ich co jakiś czas i z tego co widzę to z roku na rok ich przybywa więc na brak zajęcia nie narzekam , z głodu nie umrę.
Mam swoje wydatki, wszystko kosztuje, miesięcznie potrzebuje na swoje utrzymanie 10 tyś zł . Oczywiście mieszkanie mam swoje , ale kosmetyczka , solarium , zabiegi odnowy biologicznej ,a to do tanich rozrywek nie należy. Czas nie stoi w miejscu , też się starzeję ale robię wszystko aby ten efekt opóźnić, wiesz w mojej pracy zarabia się głównie wyglądem .

  • Skoro tak bardzo dbasz o swój wygląd to jak musi wyglądać twój klient , czy poprzeczka jest wysoka? Do tej pory wydawało mi się że z usług prostytutki może skorzystać każdy kto chce wydać trochę grosza .

  • O nie jeśli chodzi o mnie to jest sito i to gęste sito. Pierwsza sprawa to nie pracuje na godziny, mnie nie można kupić jak pierwszej lepszej na godzinę , u mnie przyjemność bycia ze mną zamawia się na całą noc. No chyba że chodzi o masaż ale o tym za chwile.
    Noc ze mną to koszt 1000 zł , kwota ta na dzień dobry odstrasza gołodupców , dla mnie klient musi mieć pozycję, kasa, odpowiedni samochód a co za tym idzie dobry gajer nie jakieś dżinsy no i wiadomo wygląd .
  • Przed spotkaniem wysyła mi swoje zdjęcie w ubraniu i bez , to bez może nie zawierać twarzy , chodzi o to że nie nawiedzę owłosionych i grubasów. Ja też muszę czuć z tego przyjemność , po to to robię. Nawet gdy byłam młoda i zaczynałam to na dzień dobry odrzucałam starych oblechów i włochatych dziadów. Nie nawiedzę tego.
    Co do godzinowych głodowych stawek i starych dziadów to to nie moja działka, zostawiam to dla świętojebliwych mamusiek z bachorami , no co tak patrzysz?
    Taka prawda, większość z nich to poszła na ulicę z braku kasy , zwyczajnie nie było co do gara wrzucić , żenada . Te dziewczyny obciągają brudnym kolesiom za 50 zł , kumasz takie rzeczy. No ale cóż jak do szkoły miało się pod górkę i mama od dziecka wbijała życie rodzinne u boku alkoholika to już nie mój problem.

  • A tak prywatnie , naprawdę możesz patrzeć codziennie w lustro, nie żałujesz tego wszystkiego, przecież twoje życie mogło potoczyć się zupełnie inaczej.

- Czy żałuję , bo niby się pogubiłam w życiu , bo niby sytuacja mnie zmusiła?
    Coś ty człowieku , nic z tych rzeczy . Ja to po prostu lubię, realizuję się w tej pracy.
Bycie dziwką to moja pasja.
Dokładnie jest tak jak słyszysz , najważniejsze dla mnie jest to że nie kryję się z tym co robię, sex to moja pasja, ja to uwielbiam, a że jestem zaradna i przedsiębiorcza to dodatkowo zarabiam na tym dobre pieniądze.
Co ty myślisz że inne są takie porządne bo nie biorą za to kasy? Człowieku obudź się , w dzisiejszych czasach to większość tak się sypie że zamiast gadać tu ze mną jedną to musiałbyś przeprowadzić wywiad z polową miasta, taka prawda. Kobiety są gorsze od mężczyzn , cichodajki prują się na lewo i prawo, większość z tych które wyjechały z rodzinami zagranice to już dawno są po rozwodzie lub żyją osobno . Oczywiście oficjalna wiadomość dla rodziny i znajomych to bo ta świnia , dziwkarz jeden, a od rozstania każda jedna już z którymś kolejnym śmiga. Popatrz na portale społecznościowe co chwilę wiadomość dla wszystkich '' rozpoczęła związek z panem X a po kilku dniach lub tygodniach z panem Y. Dziwki bez szkoły, o przepraszam obraziłam samą siebie. To zwykłe szmaty bo dziwka to robi za kasę a szmata za darmo.

-Bardzo pouczające, postaram się nie mylić tej terminologii .
-Wspominałaś coś o masażu , jak to wygląda, prowadzisz gabinet u siebie w mieszkaniu?

  • HAHA nie to nie tak, pytasz jakbyś nie wiedział ,moja znajoma prowadzi salon , taki salon , no wiesz...
    Od kiedy nastała moda na to całe bycie fit itp. to masaże też stały się modne.
    Kumpel był to zapewne powiedział co i jak, ale ty pewnie chcesz wiedzieć z pierwszej ręki.
30 minut masażu to 100 zł , godzina 200. Generalnie z masażem nie ma to nic wspólnego głównie głaskanie i ocieranie się o klienta . Oczywiście bez stanika , niech chłop ma trochę przyjemności, podczas seansu on nie może mnie dotykać. Dodatkowo 100 za happy end ręką i tyle.
Dobra będę się zawijać bo umówiona jestem u fryzjera, ,masz mój numer jakby co to zadzwoń , fajny jesteś to dam ci rabat, tylko no wiesz jakiś garnitur ,bez tych dżinsów. Pa.

270 zł za kawę, kawa w Polsce coraz droższa .
Uważajcie na siebie i na ceny.

Tyle w temacie


Leszek Lewandowski



czwartek, 19 maja 2016

Spowiedź samobójcy

Na dobę przed ...
06.00
Szósta rano pobudka jak zwykle z budzikiem, codzienna rutyna i maltretowanie własnego organizmu w imię czego, tych kilku groszy których i tak nie mam kiedy i na co wydać . Od 15 lat prowadzę wegetacje , bo jak inaczej nazwać to co inni nazywają życiem . Droga przez mękę a wszystko dla zasad wbijanych mi do głowy od najmłodszych lat mojego życia , szkoła następnie praca , żona i rodzina.
Na szczęście moja droga przez mękę dziś dobiega końca.

08.00
Moje własne biuro, cel i marzenie wielu młodych wykształconych siedzących na etacie w branży nie mającej zbyt wiele wspólnego z kierunkiem ich wykształcenia. Miałem szczęście a właściwie dziwny przypadek pozwolił mi na dotarcie do miejsca w którym obecnie się znajduję. Dobra posada w dużej korporacji a co za tym idzie odpowiednia kasa to i tak zbyt mało. Zbyt mało dla niej, dla niej nawet wygrana w lotto byłaby tylko kwotą na drobne wydatki.

10.00
''Może kawa panie prezesie'' , i co jeszcze , może loda mi zrobisz ty wzorowa żono , matko dzieci . Sekretarka, czy one wszystkie mają wpisane w CV ''łatwodajka'' ? Ale drażnią mnie ci ludzie, im się wydaje że jeśli rzucą uśmiech 40 razy na dobę spytają czy wszystko w porządku to premia wpadnie od tak bez niczego. Kurw.. ja pierd... od lat oglądam te same mordy, zmieniają się tylko stażystki , zresztą większość z nich nie nadaje się do niczego innego oprócz zalania wrzątkiem kawy i w dodatku rozpuszczalnej.

12.00
Przerwa na obiad za 30 minut, tak na obiad a nie jakiś lunch zajeb...ny , do czego to doszło w tym dziwnym kraju, za chwile wiadomości będą podawać w języku angielskim , a ja się pytam gdzie ja mieszkam w jakim kraju? Jak nie ''lancze'' to ''srancze'' i inne gówna wymyślone i sprowadzone przez tępaków myjących gary w Anglii na zmywaku. Mową ojczystą nie potrafi się taki posługiwać ale co drugie słowo łamaną angielszczyznę wpierdala w każde zdanie , banda idiotów.
Do tego jeszcze te zasrane 'SALE' tak 'Srale' na każdym sklepie bez względu na porę roku wszyscy 'SALE' mają i jakbyś nie znał tego słowa to pytałbyś jak idiota co to za 'SALE' w takich niskich cenach i jak to wygląda. Byłem w tym kurwidołku brytyjskim i nie widziałem ani jednego brytyjskiego sklepu z polskim napisem ''wyprzedaż'' Nie wiem skąd to się u nas bierze , wstydzą się chu...własnego języka?
Psycha mi siada, już nie mogę...

14.00
Dzwoniła ona...żona. Codziennie to głupie pytanie o której wrócę tak jakby nie wiedziała o której wracam z pracy i jakby była tym zainteresowana . I tak jej nie ma gdy wracam, siedzi na kawie lub innym gównie z koleżanusiami , pustakami podniecającymi się nową fryzurą lub gaciami.
Zmarnowałem sobie życie , ostatnie 20 lat to pomyłka , każdego dnia robiłem wszystko aby odeszła ale bezskutecznie . To wszystko wina mojej matki, tak to ona jest temu winna. Od najmłodszych lat wmawiała mi że ''ona'' jest idealną kandydatką na żonę i synową dla niej, a ja głupi posłuchałem.
Nikt nigdy nie spytał mnie co ja czuję, co ja myślę , jakie są moje potrzeby.

16.00
Odebrałem ''klamkę'' , długo myślałem nad tym jak zakończyć to moje pasmo niepowodzeń . Wiele sposobów jest dobrych ale chyba większość z nich bardzo bolesna. Nie chcę umierać w bólu, mam na myśli ten fizyczny bo psychiczny , no cóż tego nie przeskoczę.
Ból psychiczny jest nie do pokonania, lęk o jutro oraz wszystkie związane z tym problemy już dawno przerosły mnie na tyle że nie potrafię sobie z tym poradzić. Jestem wrakiem człowieka, całe życie dążyłem do czegoś, całe życie poświęciłem rodzinie nie biorąc z tego nic dla siebie.
Z zazdrością patrze na ludzi cieszących się błahostkami , czerpiących przyjemność z małych rzeczy. Mam wszystko a zarazem nie mam nic co mogłoby cieszyć. Weekendy spędzam , myśląc o pracy .

18.00
Tomasz i Aleksandra to już dorośli ludzie , trudno nazwać ich dziećmi , zresztą nigdy ich tak nie traktowałem. W pogoni za karierą nie zauważyłem jak dorastają, szczerze to nigdy nie czułem się ojcem. Bycie ojcem to nie moja bajka, nigdy nie miałem z nimi kontaktu, nawet nie wiem jak z nimi rozmawiać . Córka nie mieszka już z nami , dałem jej kasę na mieszkanie. Czasem dzwoni do mnie ale nie odbieram , bo niby o czym mam z nią rozmawiać, nie mamy wspólnych tematów.
Jest jeszcze on Tomasz, syn mamusi, rozpuszczony bachor w wydatkami i potrzebami przekraczającymi budżet 4 osobowej rodziny.
Czy będą tęsknic, nie wydaje mi się ,zapatrzeni w swoje telefony i własne nudne życie nawet nie zauważą ze starego już nie ma. Czuje się niepotrzebny , taki wypompowany dosłownie z wszystkiego. Złość miesza się z bólem i cierpieniem, bo jako facet też mam uczucia których nikt nie szanuje.

20.00
Ona, wróciła i nawet nie zauważyła że tu jestem , zupełnie jakby mnie tu nie było. Ciekawe kiedy zorientują się że naprawdę mnie nie ma , zapewne po telefonie z firmy . Nie nastąpi to jednak szybko , zostawiłem wiadomość że wyjeżdżam na kilka dni . Jestem głodny ale właściwie nie ma sensu jeść już czegokolwiek , a może jednak pozwolę sobie na coś czego już dawno nie jadłem. Całe życie walczę z nadwagą , dziś mogę zjeść to wszystko czego odmawiałem sobie przez ostatnie lata.
Jestem w rozsypce , nie potrafię zebrać myśli. Chciałem napisać list , ostatni list ale nie potrafię, bo i do kogo? List do żony której nie kocham, boże właśnie uświadomiłem sobie że ja tej kobiety nigdy nie kochałem, nawet nie kreci mnie jako kobieta.

22.00
Napiję się ten ostatni raz , nie po to aby się upić ale dla poprawienia humoru, może dla odwagi. Czy to strach czy odwaga? Zabić się , trzeba mieć jaja aby to zrobić, albo być tak wielkim tchórzem i uciec od problemów codziennego życia .
Myślałem że będzie łatwiej ale czym bliżej końca tym większy zamęt panuje w mojej głowie, nie chodzi o to że się waham , decyzję dotyczącą końca podjąłem już kilka tygodni temu. Więc co jeszcze nie daje mi odejść w spokoju, powód jest jeden i ma na imię Zbyszek.
Zbyszek to młody kadrowy u mnie w firmie, nie wiem jak do tego doszło ale spotykam się z nim od jakiegoś czasu. Tak jestem pedałem, brzydzę się samym sobą i tym co robię, nienawidzę tego ale nie potrafiłem przestać...To mogłoby zrujnować moje życie i karierę, wywrócić wszystko do góry nogami .

00.00
Nie mogę zrobić tego w domu, nie wyobrażam sobie tego że któreś z dzieci mogłoby mnie znaleźć w kałuży krwi. Zabiorę broń i pojadę za miasto, w samochodzie mam sznur, zdecyduje na miejscu.
A może skoczę , pojadę na osiedle wieżowców , jest późno nikt mnie nie zauważy.
Muszę rozważyć za i przeciw wszystkich opcji, sznur jest ok ale jeśli ktoś odetnie mnie za wcześnie.
Chyba nie znajdę odwagi na strzał w głowę , więc zostaje skok , szybko i bez bólu.
Boże tak bardzo chciałbym mieć to już za sobą a nawet nie wiem gdzie jadę , pomyliłem kierunki , muszę zawrócić.

01.00

Ja to mam pecha, windy nie działają, jak na złość obie się zepsuły. Kurwa muszę iść z buta na 20 piętro, im wyżej tym lepiej , mam nadzieję że będzie szybko i bez komplikacji .
Co jest , okna zamknięte bez możliwości otwarcia, nie przewidziałem tego. Nie mogę zebrać myśli,co mam robić, chyba strzele w szybę i wyskoczę.
Jeszcze chwile na przemyślenia ,pożegnania z samym sobą, na ostatnią modlitwę ...

01.30

-Co tu mamy,
-Zginął na miejscu, najpierw strzelał z okna wieżowca ktoś go spłoszył , następnie uciekał przed patrolem . Nie wyrobił w zakręcie , ostatni zapis z wideo rejestratora to 176 km/h.
  • Następny świr, sprawdzić dane ..Zobaczymy co to za psychol ,gdyby wiedział że zginie to zapewne nie zapierdalałby z taką prędkością.
Tyle w temacie



Leszek Lewandowski



sobota, 23 kwietnia 2016

W imię Księdza , Ojca mojego.




Ślubowałem Bogu i kościołowi , to dziecko jest owocem mojego grzechu, grzechu o którym chcę zapomnieć....ale nie potrafię.

Większość artykułów na ten jakże delikatny temat powstaje w oparciu o historie oraz opowieści. Niewiele osób zadaje sobie trud dotarcia do ''głównych bohaterów'' opowieści.
Czy łatwo znaleźć matkę dziecka którego ojcem jest ksiądz , a no nie jest to takie proste, jeśli już taką znajdziemy to na ogół nie jest ona zainteresowana rozmową .Podobnie jak księża którzy nabierają wody w usta i wolą udawać że problem nie istnieje. Niestety problem jest i jak się okazuje bardzo poważny.
Groźby , wyzwiska , trzaskanie drzwiami przed nosem , to i wiele innych niespodzianek czeka na każdego kto chciałby poruszyć temat tabu jakim jest ojcostwo księży w naszym kraju . Czy wszystkie te niedogodności oraz poświęcony czas są warte tych kilku chwil spędzonych na rozmowie z osobami do których tak trudno jest się dostać a jednocześnie każda z tych osób może być naszym sąsiadem , oceńcie sami.

Ksiądz z powołania

Krystyna (32l) Poznań , samotnie wychowuje 5 letnią córkę , mieszka blisko rodziców więc może liczyć na ich pomoc. Gdyby nie rodzice nie mogłaby wróci do pracy zawodowej, to właśnie od rodziców Krystyna otrzymuje największe wsparcie . Ojciec małej Justynki ostatni raz widział dziecko 4 lata temu podczas chrztu .

  • Janusza poznałam w domu parafialnym, załatwiałam z siostrą dla niej nauki przedślubne , Janusz był u nas w parafii od niedawna Nie znam ich wszystkich , to duża parafia ale ten wyjątkowo rzucał się w oczy. Przystojny facet , pamiętam jak siostra powiedziała o nim ''taka strata ,  szkoda go do kościoła'' .
    Ksiądz Janusz wyróżniał się bardzo pozytywnym podejściem do parafian , młodzież również bardzo dobrze wspomina księdza, mówią o nim że jako jeden z niewielu potrafił znaleźć wspólny język z nastolatkami i nie tylko.

  • Jak to się zaczęło, a no zwyczajnie , w parafii potrzebowali do pomocy w kuchni przy wydawaniu posiłków dla biednych. Właściwie miałam wtedy urlop ale nigdzie się nie wybierałam więc postanowiłam pomóc. Janusz był zabawny , energiczny i gdyby tylko nie był księdzem to.... No właśnie nawet to mnie a właściwie nas nie powstrzymało.

Krystyna z Januszem zaczęli spotykać się potajemnie ale regularnie , kolejny urlop zaplanowali wspólnie. Wyjechali w góry do małej miejscowości aby nikt z przypadkowych osób nie mógł ich rozpoznać. Spędzili wspólnie dziesięć dni , następstwem urlopu była ciąża . Krystyna przez pierwsze tygodnie starała się ukryć fakt bycia w ciąży przed Januszem, niestety tygodnie mijały i nie dało się tego dłużej utrzymywać w tajemnicy.

  • Moje życie się zawaliło , wszystko w co wierzyłem i wszystko co kochałem przestało dla mnie istnieć . Nie mogło do mnie dotrzeć to że będę ojcem, w jednej chwili zrozumiałem że to wszystko było błędem i że nikt nie może się o tym dowiedzieć. Musiałem to trzymać w tajemnicy przed rodziną , gdyby to wyszło na jaw moja matka  nie wybaczyłaby mi tego , dla niej zawsze byłem księdzem idealnym , takim z prawdziwego powołania.
    Długie rozmowy z Krystyną przyniosły ulgę a zarazem ból i cierpienie na jakie ją skazałem. Ale nie mogłem inaczej , nie mogłem zostawić kościoła , przecież ślubowałem.

Ksiądz Janusz pokrywa wszystkie wydatki związane z wychowaniem córki której nigdy oficjalnie nie uznał jako własnego dziecka . Mówi że to mogłoby zrujnować mu życie .Zerwał kontakt z córką oraz jej matką, zmienił parafię, pojechał w góry które tak bardzo kochał.

  • Cóż jedyny kontakt z Januszem mam co miesiąc w postaci przelewu na konto, Janusz ostatni raz widział córkę w kościele kiedy to chrzcił własne dziecko....


Proboszcz z zawodu

Waldemar G. 56 lat, proboszczem jest od prawie 15 lat, dla parafii zrobił naprawdę wiele , dba o wszystko jak o własny dom , a nawet lepiej. Waldemar zanim trafił do seminarium ukończył technikum ekonomiczne więc żyłkę ekonomisty wykorzystuje w zarządzaniu budżetem parafii. Waldemar jest proboszczem gospodarnym i bardzo przedsiębiorczym.
Przez ostatnie lata odnowił kościół oraz wybudował nowy dom parafialny. Wierni nie szczędzą środków widząc zmiany zachodzące podczas jego kadencji .
Czy więc zatem proboszcz jest chodzącym ideałem , nie tak do końca.

  • Od 20 lat jestem ojcem Mateusza , obecnie chłopak studiuje . Oczywiście wszystkie koszta ponoszę ja , to mój syn. Dzieli nas odległość 500 kilometrów ale staram się każdy urlop spędzać z rodziną . Tak wiem jak to brzmi ale jak mam ich nazywać, Aleksandra matka Mateusza nigdy nie związała się z innym mężczyzną , chyba cały czas mnie kocha.
    Czy ja też ją kocham , pytanie ...oczywiście że tak , ale wybrałem kościół . Fakt miałem okres w życiu w którym chciałem zrezygnować i rozpocząć nowe życie ale....

Urywa Waldemar , widzę na jego twarzy smutek i lekką złość ale po chwili wraca spojrzeniem w moją stronę i dodaje

  • Ksiądz to zawód , ten cały celibat to pic na wodę w większości przypadków ,jesteśmy tylko ludźmi dla których zakazane smakuje lepiej . Celibat powinien być już dawno zniesiony , nie byłoby tego całego ukrywania, mataczenia . Nie potrafimy przestrzegać reguł które sami sobie narzuciliśmy więc wygląda to tak a nie inaczej.
    Proboszczem jestem z zawodu , to daje mi pieniądze na utrzymanie syna oraz moje wydatki. Taka robota. Tylko proszę nie podawaj nazwy miejscowości mojej parafii.

A jak na to patrzy po latach Aleksandra , matka dziecka Waldemara?

  • Co mogę powiedzieć , byłam młoda i zakochana, stało się . Niczego mi w życiu nie brakowało ,Waldek to porządny człowiek dba o syna i o mnie. Spędzał z nami każdy urlop i uczestniczył w ważnych okresach życia Mateusza. A syn , może i miał do niego żal w dzieciństwie ale teraz otrzymują świetny kontakt z sobą.
    Najgorsze były święta , zawsze samemu z synem u rodziców, Waldek nie mógł być z nami bo pracował. Syn trochę cierpiał z tego powodu i trudno było mu wytłumaczyć dlaczego tatuś nie może być z nami w święta . No ale to już stare czasy , nie ma co do tego wracać.
    Czy jestem wierząca , tak oczywiście ale niepraktykująca . Trudno byłoby mi chodzić do kościoła i słuchać o tym jak żyć bez grzechu od księży którzy w większości do świętych nie należą.
***

Czy matki dzieci księży mogą spać spokojnie nie martwiąc się o przyszłość swoich dzieci?
Nie powinny być tego takie pewne, media jakiś czas temu nagłośniły sprawę księdza który zmarł a cały swój majątek zapisał kościołowi . Matka dziecka toczy nierówną walkę w sądzie o spadek po ojcu dla dziecka , jaki będzie tego finał ,czas pokaże.

Celibat został wprowadzony przez papieża Innocenta III (1198 -1216) ,ale za ostateczną datę potwierdzającą obowiązek celibatu uznaje się rok 1917. W tym roku wprowadzono nowy Kodeks Kanoniczny .

Może czas najwyższy aby odświeżyć Kodeks i znieść celibat który w większości przypadków jest przepisem martwym.

Tyle w temacie


Leszek Lewandowski